Z reką na pulsie
Wybierając dzisiaj odpowiednie formy rozrywki dla naszych pociech, zachowajmy rozsądny umiar. Ja osobiście staram się w tym względzie wybierać takie rodzaje aktywności, które nie tylko sprawią moim dzieciom przyjemność, ale jeszcze będą posiadały niekiedy pewne aspekty edukacyjne, tudzież poznawcze.Staram się zachować przy tym wszystkim racjonalne podejście – to znaczy, jeśli wiem, że mojemu dziecku bardzo zależy na jakiejś (i to niekoniecznie edukacyjnej) zabawce, czasami po prostu kupię mu ją – nie tyle dla świętego spokoju, co z samej chęci sprawienia mu przyjemności. Owszem, uważam, że należy – w tym morzu możliwości rozrywek dla dzieci – jednocześnie nie przesadzić, i nie rozpieścić za nadto naszej pociechy, jak również w drugą stronę – nie przesadzić z niepotrzebnym rygoryzmem wychowawczym. Tym samym, załóżmy na przykład, że idąc do sklepu z moim dzieckiem, sugeruje mi ono znacząco, abym zainteresował się ofertą bardzo popularnego ostatnio produktu takiego jak komputerowe gry dla dzieci. Moje zainteresowanie wskazaną przez mojego szkraba formą rozrywki jak gry dla dzieci, maleje zazwyczaj wówczas, kiedy spojrzę na cenę owego produktu. Niemniej, aby uniknąć niepotrzebnej zupełnie sceny z dzieckiem w sklepie, mówię do swojej pociechy w tym tonie: „kochanie, dzisiaj niestety nie stać mnie na ani jedną z tych wspaniałych gier, ale jestem pewny, że kiedy następnym razem pojawimy się w tym sklepie i tak te gry dla dzieci, które ci dzisiaj odpowiadały, już dawno będą niemodne”. Co oczywiście jak można się domyślić, i tak mojego malucha niezbyt pociesza.
09.12.2010. 04:21