Miłość bez recepty
Problemy z wyrażaniem uczuć dotyczą zazwyczaj mężczyzn. Przynajmniej tak wynika z opublikowanych ostatnio badań. Chłopak, któremu podoba się koleżanka z pracy, czy dziewczyna ze szkolnej ławki, najczęściej najzwyczajniej w świecie boi się do niej odezwać, wyrazić swoje uczucia.
Z reguły dzieje się tak w obawie przed odrzuceniem i odmową. W umyśle cichego wielbiciela trwa nieustanna walka. Mierzą się ze sobą dwie siły. Jedna – podpowiada, żeby wziąć sprawy w swoje ręce i zacząć działać. Druga zaś – kreuje nastrój zrezygnowania, niepowodzenia i samotności. Na nic zdadzą się najpiękniejsze nawet piosenki o miłości i szczere uczucie, jeśli brakuje nam odwagi. Może więc czas postawić wszystko na jedną kartę i odezwać się do tej jedynej? Zaprosić do kina, restauracji, na imprezę, spacer, albo tradycyjnie – wypożyczyć film romantyczny, komedię lub Hannah Montana filmy i spędzić wspólnie miły, interesujący wieczór. Najważniejsze jednak, to być sobą. Niczego i nikogo nie udawać. Dziewczyna ma obdarzyć miłością nas, a nie postać, w którą się wcielamy. Niestety – recepta na miłość i udany związek nie jest tak prosta jak przysłowiowa bułka z masłem i przystępna jak przepis na gołąbki. Mimo wszystko warto próbować i starać się nawet pomimo błędów i porażek. Powodzenia!
12.08.2010. 04:10