Czas na zmiany
Ciągle tylko teleturnieje i teleturnieje. Nowy program co 2-3 miesiące, jeszcze głupszy od poprzedniego. A w większości z nich polskie „gwiazdy” - tak zwani celebryci. Oto papka, jaką karmi nas telewizja.
Zmieniają się tylko nazwy programów, stare twarze zostają. Sztywni prowadzący, głupie, z góry wyreżyserowane, dialogi i piosenki, mało interesujące konkurencje oraz ciągłe przerywanie programów reklamami, to typowe cechy polskich programów rozrywkowych. Na dodatek większość z nich to mierne kopie zachodnich formatów. Nie wiadomo, czy Polakom brakuje pomysłów, czy po prostu tak jest wygodniej? Dlaczego w miejsce durnego teleturnieju nie wyemitować czegoś ciekawszego? Może jakiś film dokumentalny, których w naszej tv jest jak na lekarstwo, albo program dla najmłodszych? Może jakieś kolorowanki dla dzieci czy nowa wersja „Domowego przedszkola”? „Wieczorynka”, to chyba jedyny program dla najmłodszych dostępny w telewizji. Mimo wszystko zamiast serwować takie nowe hity jak choćby ben 10 online, publiczna tv woli przypomnieć nam po raz setny „Muminki” czy „Smerfy”. Fakt, są to kultowe bajki, ale ile można?! Dzieciaki – trzymajcie kciuki, jest szansa, że jesienna ramówka wprowadzi tak pożądane przez was zmiany.
12.08.2010. 03:42